środa, 1 grudnia 2010

41. Zabawa ze światłem

Piszę ten post drugi raz....za pierwszym zamknęła mi się Opera....I jeśli kiedys nie bedzie mnie tu przez dłuższy czas to mozecie być pewni że to dlatego, że wyrzuciłam komputer przez okno... raz go już miałam w rękach... No więc postanowiłam, że dzis nie tylko wrzucę zdjęcia na bloga i flickr'a, ale też dodam je na wyzwanie ArtPiaskownicy! uda mi się? Nie wiadomo! Ale to nie ważne bo zdjęcia robiło mi się fajnie i mimo, że to naprawdę nic specjalnego lubię je. Mają klimat ;)





 



Dorzucam jeszcze zdjęcie z październikowego grzybobrania ;)


I wreszcie udało mi się znaleźć przyczynę całomiesięcznego rozdrażnienia... Za dużo czasu spędzam z ludźmi...Jakiś urlop na podratowanie zdrowia psychicznego by się przydał!

2 komentarze(y):

  1. Też kiedyś naszła mnie faza na świeczki...gdzieś na swojej stronce nawet miałam ślad po tym...Płomień i te sopelki wosku- bardzo wdzięczny temat...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. klimat super, uwielbiam świeczki!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze